Testujemy gogle Oculus Go

Opublikowane 26.06.2018

Czy warto zainwestować w bezprzewodowe gogle od Oculusa?

Testujemy gogle Oculus Go

Bezprzewodowe gogle VR od Oculusa na papierze prezentują się doskonale. Ale dobrze zastanów się, zanim wydasz na nie 1000 złotych.

Wydaje się, że gogle Oculus Go to najlepszy sposób na zainteresowanie rzeszy ludzi technologią VR. Kosztują znacznie mniej niż sprzęt dla graczy pecetowych, łączą się z telefonem za pośrednictwem modułu Bluetooth i dają dostęp do 1000 aplikacji, gier oraz doświadczeń wirtualnych. Jak na sprzęt dla początkujących brzmi całkiem nieźle.

Go to także najwygodniejsze gogle VR, jakie przyszło nam kiedykolwiek nosić. Regulacja opaski na głowę jest bardzo prosta, a całość waży tak niewiele, że szybko zapomnisz o wielkim plastikowym pudełku przytwierdzonym do twoich oczu. Sama konfiguracja również przebiega bezproblemowo.

Projektanci pomyśleli nawet o osobach z wadami wzroku. – w gumie ochronnej znajdziemy wcięcie na okulary korekcyjne. A jeśli chcesz spędzić z Oculus Go kilka godzin, zawsze możesz wyposażyć się w dodatkowe szkła korekcyjne VirtuClear, za które zapłacisz 80 dolarów (ok. 300 zł)/

Kontroler Go jest znacznie grubszy niż ten, który znajdziemy w goglach Gear VR, dlatego nieco pewniej leży w dłoni. Wyposażono go w spust, dwa przyciski oraz płytkę dotykową. To wystarczy, aby przejąć pełną kontrolę nad aplikacjami i strzelać do wirtualnych przeciwników.

Nie wszystko jest tu jednak doskonałe. Większość gogli VR wykorzystuje do wyświetlania obrazu ekrany OLED-owe, w Go znajdziemy zaś 5,5-calowy panel LCD. Jest niezły, jednak poprawność odwzorowania kolorów nie jest najwyższa. Co gorsza w grach arcade’owych pokroju Coaster Combat ma tendencję do smużenia, przez co obraz z gry traci na szczegółowości.

Warto także zauważyć, że Go korzysta z tej samej biblioteki tytułów co konkurencyjne gogle Gear VR. Jednak sprzęt Oculusa nie jest tak wydajny jak smartfony Samsunga, dlatego możemy zapomnieć o odpaleniu najbardziej wymagających gier takich jak Lone Echo czy Superhot VR. Nie znajdziemy ich nawet na liście dostępnych tytułów. Musisz zadowolić się prostszymi produkcjami.

Na pochwałę zasługuje za to zintegrowany zestaw audio, który zadziwia dobrym, przestrzennym brzmieniem. Wszystkie dźwięki są czyste i bardzo wyraźne, jedynie przy rozkręceniu głośności do maksymalnych wartości da się usłyszeć niepożądane szumy. Jeśli chcesz, możesz także podpiąć własne słuchawki, aby cieszyć się jeszcze lepszym dźwiękiem.

Zdaniem Stuffa

Oculuc Go to dość dziwny produkt. Gogle są znacznie tańsze niż porządny zestaw VR, łatwe w montażu i wygodne – pod tym względem wyróżniają się na tle konkurentów. Niedosyt pozostawia natomiast biblioteka dostępnych tytułów, w której brakuje najlepszych produkcji, w pełni ukazujących potencjał wirtualnej rzeczywistości. Jeśli zatem nie są to gogle dla początkujący VR-owców ani wyjadaczy, to dla kogo je zaprojektowano? Niestety, na to pytanie nie znamy odpowiedzi. Jeśli jednak przełkniesz rażące braki w bibliotece, będziesz zadowolony z działania tego sprzętu.

Specyfikacja

Ekran 2560x1440 LCD
Częstotliwość odświeżania60-72Hz
Pole widzenia100°
Czujniki Akcelerometr, żyroskom, magnetometr, czujnik zbliżeniowy
Procesor Snapdragon 821
Pamięć 32/64 GB
Bateria 6000 mAh
Łączność Wi-Fi, Bluetooth, microUSB (ładowanie)
Wymiary 190x115x105 mm, 467 g
Cena 32 GB - 219 € (ok. 950 zł), 64 GB - 269 € (ok. 1170 zł)

Tagi:
gogle VR Oculuc Oculuc Go gry gry VR wirtualna rzeczywistość
Oceń artykuł
00%
00%
Komentarze
dodaj komentarz
Opublikuj
Nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy.
więcej komentarzy