6D po raz drugi - recenzja Canona EOS 6D Mark II

Opublikowane 04.12.2017

Przetestowaliśmy następcę Canona EOS 6D

6D po raz drugi - recenzja Canona EOS 6D Mark II

Canon w końcu zaprezentował nową wersję półprofesjonalnej lustrzanki. Ale czy EOS 6D Mark II ma szansę wygrać z konkurencją?

Canon kazał nam czekać aż pięć lat na premierę nowej lustrzanki z serii EOD 6D, dlatego spodziewaliśmy się, że sprzęt wynagrodzi naszą cierpliwość. Zmieniono niemal każdy element aparatu, matrycę 20,2 mpx zastąpiła pełna klatka o rozdzielczości 26,2 mpx. Poprawiono także system autofocusu, zastosowano szybszy procesor, dodano moduł łączności bezprzewodowej i ulepszono celownik optyczny.

Choć na pierwszy rzut oka 6D Mark II przypomina poprzednika sprzed lat, wprowadzono jedną innowację, która szybko rzuci się w oczy – przestarzały ekran zastąpiono dotykowym. Niestety, nie jest to sprzęt doskonały, najbardziej ubolewamy nad tym, że nie nagrywa filmów 4K. Być może Canon wyciął tę funkcję, aby lepiej sprzedawał się droższy 5D Mark IV.

Mimo iż 6D Mark II przeszedł porządny lifting i doczekał się kilku usprawnień, debiutuje w zupełnie innej rzeczywistości, niż jego poprzednik pięć lat temu. Czy nowy Canon poradzi sobie w starciu ze współczesną konkurencją?

Przez cały dzień…
Chociaż 6D Mark II is nie jest tak wytrzymały jak 5D Mark VI, elektronikę zamknięto w solidnej obudowie. Aparat jest pogodo- i pyłoodporny, dlatego sprawdzi się podczas deszczowych dni, a teksturowany uchwyt dobrze układa się w dłoni.

…oraz całą noc
Jedna z najistotniejszych zmian wprowadzonych w 6D dotyczy systemu autofocusu: nowy model ma aż 45 punkty AF. Dzięki temu aparat znacznie lepiej sprawdzi się przy słabym oświetleniu – szybciej i dokładniej wyostrzy fotografowany obiekt.

Poznaj moich przyjaciół
6D Mark II ma optyczny celownik, ale ten pokrywa tylko 98% kadru. To i tak lepiej niż 97-procentowe pokrycie poprzednika, ale fotografując aparatami z serii 6D nigdy do końca nie wiesz, co uchwycisz w kadrze. Sprzęt w tej cenie powinien pokrywać 100% ujęcia.

Przyzwoite fotki
Jakość zdjęć jest dobra – widać na nich nawet drobne elementy, kolory są dobrze nasycone, a szumy są niemal niezauważalne. Niestety, aparat z nie ma „tego czegoś”… a na domiar złego rozpiętość tonalna jest rozczarowująco ograniczona.

Gdzie jest 4K?
5D Mark IV nagrywa filmy w 4K, niestety Canon 6D Mark II nie zna tej sztuczki: wszystko co może zaoferować to Full HD przy 60 klatkach na sekundę. Nawet tańsze systemowe kompakty od Panasonica nagrywają w 4K. Blamaż, Canonie.

6D Mark II to porządny aparat, który robi bardzo dobre zdjęcia. Ale jeśli kupujesz sprzęt w tej cenie, liczysz na to, że będzie nagrywał w 4K, pozwoli korzystać z dwóch kart pamięci, a celownik optyczny pokryje 100% kadru. Przez te wszystkie braki nie zasługuje na miano sprzętu doskonałego. A szkoda, tkwi w nim spory potencjał

Zdaniem Stuffa
Niezły wielozadaniowiec dla fanów Canona, ale nie sposób nazwać go rewolucyjnym sprzętem

Specyfikacja

Matryca 26,2 mpx CMOS
Procesor DIGIC 7
Zasięg ISO 100-40 000 (50-102 400 rozszerzony)
Ekran 3” odginany, dotykowy
Nagrywanie 1920x1080 @ 60 p
Tryb seryjny 6,5 fps
Autofocus 45-punktowy
Wymiary 144x111x74,8 mm, 765 g

Tagi:
aparat Canon lustrzanka
Oceń artykuł
00%
00%
Komentarze
dodaj komentarz
Opublikuj
Nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy.
więcej komentarzy