Samsung Flip - zabójca tablic magnetycznych

Opublikowane 20.03.2018

Nowy ekran multimedialny samsunga ułatwi prowadzenie spotkań

Samsung Flip - zabójca tablic magnetycznych

Samsung postanowił wydać wojnę przestarzałym spotkaniom  biznesowym i stworzył Flipa.

Tablica Samsung Flip różni się od nowoczesnych tabletów czy telewizorów Samsunga już u swoich podstaw. Choć wyposażono ją w system operacyjny, ten jest tak okrojony, że nawet najbardziej nieobyci użytkownicy będą wiedzieli, jak z niej korzystać. I jest to największą zaletą, a nie wadą tego urządzenia. Po co jednak powstał Flip i kto powinien się nim zainteresować?

Inżynierowie i projektanci Samsunga zauważyli, jak bardzo nieefektywne są tablice suchościeralne oraz flipcharty, z których powszechnie korzysta się podczas spotkań biznesowych. Te pierwsze uniemożliwiają tworzenie obszernych notatek, trzeba co i rusz ścierać to, co na nich napisano, flipcharty zaś korzystają z przestarzałego papieru, przewracanie stron jest uciążliwe, a poufne informacje mogą być łatwo przechwycone przez nieodpowiednie osoby - wystarczy tylko wyrwać kartkę, aby dane te trafiły w niepowołane ręce. Najgorsze jest jednak to, że korzystanie z obu urządzeń jest skrajnie nieefektywne, gdyż notatki są wyłącznie na tablicy i ciężko zabrać je ze sobą, aby na spokojnie przeanalizować. Można co prawda zrobić zdjęcie każdej tablicy czy kartki, nie jest to jednak zbyt wygodne rozwiązanie. Samsung Flip rozwiązuje wszystkie te problemy.

Tablica przyszłości

Wyobraź sobie, że wszystko co zanotujesz na klasycznej tablicy może być natychmiast przesłane do wszystkich uczestników spotkania. Wyobraź sobie klasyczną tablicę, na której można wyświetlić obrazy z telefonu lub laptopa. Wyobraź sobie, że wszystko co zanotujesz na tablicy, może być zahasłowane, aby nikt niepowołany nie skopiował tych informacji. A teraz wyobraź sobie, że obsługa takiej tablicy jest równie prosta co przygotowanie kawy w prostym ekspresie automatycznym, a zrozumiesz, czym jest Flip.

Na rynku jest mnóstwo tablic interaktywnych, które w swoim założeniu mają ułatwić prowadzenie burzy mózgów, spotkań czy konferencji. Niestety, większość z nich jest tak skomplikowana w obsłudze i oferuje tyle funkcji, że osoby mniej obyte z technologią unikają ich jak ognia. Flip jest inny, oddaje ci do dyspozycji tylko kilka najprostszych narzędzi, dzięki czemu absolutnie każdy jest w stanie zrozumieć, jak działa.

Sercem urządzenia jest mocno okrojony system Tizen, który po uruchomieniu wyświetla na ekranie czystą białą wirtualną kartkę. To arkusz roboczy, na którym możemy prowadzić nasze notatki ze spotkania. Każdy z arkuszy składa się z 20 cyfrowych kartek, które płynnie przewijamy przesuwając palcem po ramce urządzenia. Do rysowania wykorzystujemy zaś prosty drewniany, pasywny rysik zakończony cieńszą i grubszą końcówką. Ta pierwsza pozwala rysować cienkie linie, druga zaś grubsze i przezroczyste. Co ciekawe, do obsługi urządzenia możemy wykorzystać nawet długopis, ołówek czy inny przedmiot, ekran nie jest zbyt wybredny. A jeśli zechcemy zmazać jakąś notatkę - wystarczy przejechać po niej palcem lub całą dłonią.

Możemy też zmienić kolor tablicy na czarny oraz barwę pisaka - wystarczy tylko dłużej przytrzymać rysik przy ekranie, tak jak robimy to np. na tabletach z Windowsem 10, aby wywołać menu kontekstowe. Wyświetlacz można obrócić do pionu i poziomu.

Na tym w zasadzie kończą się podstawowe funkcje tego sprzętu, które w większości przypadków wystarczą, aby poprowadzić spotkanie. Po skończonej pracy wystarczy wyeksportować arkusz, aby wysłać go na wskazane maile, do chmury danych czy na urządzenie podpięte do złącza USB. Szybko, prosto i bezproblemowo.

Wprowadź multimedia

Inżynierowie poszli jednak o krok dalej i umożliwili sparowanie tablicy z urządzeniami zewnętrznymi. Wystarczy tylko podpiąć laptopa przez złącze HDMI, aby wyświetlić na Flipie filmy czy prezentacje, albo zbliżyć telefon do modułu NFC umieszczonego przy kieszonce na rysik, aby wyświetlić na tablicy to, co robimy na telefonie. A jeśli w którymś momencie zechcemy zrobić zrzut ekranu, aby wrzucić na arkusz, na którym pracujemy zdjęcie czy fragment prezentacji - wystarczy wcisnąć przycisk udostępniania na Flipie, a zrzuto zostanie zapisany w formie obrazu w naszym arkuszu. Możemy przenieść go, zmniejszyć i nanieść na niego dowolne notatki, zupełnie tak, jakbyśmy rysowali po zdjęciu lub projekcie w Photoshopie.

Prostota kluczem do sukcesu

Tym, co najbardziej zauroczyło mnie podczas prezentacji Flipa, była intuicyjna obsługa. Po skonfigurowaniu urządzenia praca z interfejsem ogranicza się w zasadzie wyłącznie do opcji importowania i eksportowania treści. Aby zacząć spotkanie, wystarczy tylko chwycić rysik i zacząć notować. Flip nie jest tablicą multimedialną naszpikowaną dziesiątkami funkcji, nie oddaje nam do dyspozycji dziesiątek narzędzi, co jest jego największym atutem. Na co dzień doskonale zastąpi klasycznego flipcharta lub tablicę suchościeralną, a w razie potrzeby pozwoli wyświetlić filmy i prezentacje na wielkim ekranie, wystarczy tylko sparować go z telefonem lub laptopem. Samsung świadomie nie oddał do naszej dyspozycji odtwarzacza filmów czy przeglądarki internetowej, aby niepotrzebnie nie komplikować urządzenia.

Ta prostota ocierająca się o skrajny minimalizm sprawia, że Flip ma szansę odnieść ogromny sukces wszędzie tam, gdzie zachodzi potrzeba prowadzenia notatek i dzielenia się nimi. W biurze, w pracowni architektonicznej czy w szkole przyszłości. Wyobraźmy sobie, o ile łatwiej byłoby dzieciom wyciągnąć coś z lekcji, gdyby wszystko to, co zanotowano na tablicy, mogli w dowolnym momencie przejrzeć i przeanalizować. Uczyłby się nie tylko ten, którego wywołano do odpowiedzi, ale każdy, kto miałby dostęp do takich notatek.

Flip na pewno nie zrewolucjonizuje rynku edukacyjnego i biznesowego w ciągu kilku miesięcy, ale sprzęt jest doskonałym przykładem tego, że technologia nie musi być skomplikowana, aby ułatwić nam życie.

Tagi:
Samsung Flip ekran multimedialny biznes tablica
Oceń artykuł
1100%
00%
Komentarze
dodaj komentarz
Opublikuj
Nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy.
więcej komentarzy