Jak się produkuje najnowocześniejsze lodówki i pralki Sharp?

Opublikowane 29.06.2017

Odwiedziliśmy fabrykę, w której powstaje sprzęt Sharpa

Jak się produkuje najnowocześniejsze lodówki i pralki Sharp?

Współczesna produkcja sprzętu AGD niczym nie przypomina zwykłej taśmy produkcyjnej, znanej z wielu innych fabryk. Zmiana koloru, modelu, inny rodzaj panelu sterującego dopasowanego do danego rynku? To kwestia zeskanowania jednego kodu kreskowego na początku taśmy, a wszystko dalej potoczy się już niemal automatycznie. Mieliśmy okazję zobaczyć jedną z najnowocześniejszych fabryk na świecie, która mieści się tureckim mieście Manisa. Należy ona do firmy Vestel, która produkuje sprzęt dla Sharpa, ale też wielu innych marek.

Vestel to stosunkowo mało znana w Polsce firma, choć np. na rynku niemieckim należy do liderów sprzedaży urządzeń AGD. Zbierane przez lata doświadczenia sprawiły, że produkcję i projektowanie choćby wyglądu sprzętu, powierzyli firmie tacy światowi giganci jak Sharp. Co skłoniło japońską markę do ulokowania produkcji w Manisie? Przede wszystkim niesamowicie zaawansowane technologicznie linie produkcyjne.  Nie pozwolono nam zobaczyć wszystkiego – część maszyn to unikatowe rozwiązania, których konstrukcji firma zazdrośnie strzeże przed konkurentami. Pozwalają one produkować szybciej, wydajniej czy też ograniczyć liczbę odpadów i strat materiałów.

Przede wszystkim wrażenie robi ogrom fabryki. To potężne hale, w których w niemal sterylnych warunkach powstają skomplikowane i nowoczesne urządzenia. Proces produkcyjny pralki rozpoczyna się od ukształtowania bębna i umieszczeniu go w podstawie obudowy. Już na tym etapie ma miejsce pierwsza kontrola jakości i sprawdza się, czy bęben został ukształtowany dokładnie tak, jak zaprojektowali go inżynierowie. Może nie wiecie, jednak w drugim etapie do pralek wmontowuje się całkiem spore, betonowe obciążniki – tego betonu w każdej pralce jest całkiem sporo. Wszystko po to, aby skompensować drgania, a pralka stała w miejscu podczas wirowania obciążonego bębna z prędkością 1400 obrotów na minutę. Mimo że taśma nie przesuwa się specjalnie szybko, w ciągu godziny zjeżdża z niej 20 egzemplarzy. Czas potrzebny od wytworzenia jej pierwszego elementu, do momentu zjechania z taśmy produkcyjnej to zaledwie godzina.

Na każdym etapie produkcyjnym dochodzą kolejne elementy. Co ciekawe, produkcja nie odbywa się w sposób, w którym przez kilka godzin lub dni produkuje się jeden model. Na tej samej taśmie poruszają się obok siebie różne modele, składane z zupełnie innych części. Jednak nie ma tu mowy o pomyłce. Począwszy od pierwszego elementu pralki, jest on oznaczony specjalnym kodem, który definiuje wszystkie elementy potrzebne w danym modelu. Dzięki temu, każdy z pracowników dostaje bardzo jasne instrukcje (połączone z wyświetleniem odpowiedniego zdjęcia), który element powinien zostać zamontowany. W taki sam sposób dobierane są panele sterujące dopasowane do konkretnego języka czy choćby kolor obudowy.  W czasie, kiedy pralka coraz bardziej zaczyna przypominać to, co znamy ze sklepów, przeprowadzane są kolejne testy. Automaty sprawdzają silnik, układy elektroniczne, szczelność i wiele innych parametrów. Wszystko to po to, aby mieć pewność, że z taśmy zjechał w pełni niezawodny produkt.  Fabryka pralek Sharpa dysponuje niesamowitym, potężnym stanowiskiem, gdzie cały proces kontroli włącznie z podłączaniem wody nie wymaga żadnej ingerencji człowieka. Jednorazowo testowi poddaje się nawet 20 urządzeń.

To jednak nie koniec testów. Z taśmy regularnie pobierane są losowe próbki, które poddaje się prawdziwym torturom. Symuluje się nie tylko zwykle warunki prania, ale także pracę w ekstremalnych warunkach jak np. 100% wilgotność powietrza lub bardzo wysokie i niskie temperatury. Jeśli któreś z urządzeń zawiedzie, to wstrzymywana jest cała partia, dopóki inżynierowie nie potwierdzą, że była to wada tylko jednego egzemplarza.

Aby urządzenia spełniały rygorystyczne normy jakości, fabryka dysponuje nawet komorą bezechową, w której sprawdza się, czy pralki są taki ciche jak powinny – przypomnijmy, że najlepszy model w ofercie Sharpa pracuje przy zaledwie 9 dB, czyli bardzo blisko progu słyszalności. Nawet stojąc w tej komorze nie można się zorientować, że pracuje w niej… pralka.

Produkcja lodówek Sharpa wygląda bardzo podobnie. To również bardzo zaawansowany i nowoczesny proces, podlegający stałej kontroli jakość. Czas produkcji lodówek jest jednak bardziej zróżnicowany. Zależy to oczywiście od jej gabarytów i stopnia skomplikowania np. czy obecna jest kostkarka do lodu. Średnio wytworzenie jednego egzemplarza zajmuje fabryce od 2 do 4 godzin. Szczególnie mocno dba się tutaj o szczelność układu chłodzącego, który kontrolowany jest kilkukrotnie przed i po napełnieniu go czynnikiem roboczym. Również lodówki po zakończeniu montażu poddawane są testom jakościowym. Przez parę godzin sprawdza się szybkość schładzania, precyzję utrzymywania temperatury i funkcjonowanie wszystkich podzespołów. Dopiero po ich pomyślnym przejściu sprzęt zostanie przekazany do pakowni i wysłania do klienta.

Fabryka w tureckiej Manisie to jeden z najnowocześniejszych zakładów produkcyjnych na świecie. Nic dziwnego, że spełnia on rygorystyczne wymogi jakości stawiane przez Sharpa, szczególnie te, które dotyczą jakości produktu i montowanych w nim podzespołów. Stuff widział już wiele fabryk AGD, tych w Polsce i tych za granicą, które należą do światowych gigantów. Z czystym sumieniem możemy potwierdzić, że fabryka Vestela, to pierwsza liga.

Tagi:
pralka lodówka AGD fabryka Vestel Sharp
Oceń artykuł
2100%
00%
Komentarze
dodaj komentarz
Opublikuj
Nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy.
więcej komentarzy