Najbardziej wyczekiwane gadżety 2018 roku

Opublikowane 28.12.2017

Dziesięć sprzętów, które w 2018 roku mogą zrewolucjonizować rynek

Najbardziej wyczekiwane gadżety 2018 roku

W roku 2017 najgłośniej rozmawiało się o najróżniejszych sporach politycznych, zarówno tych lokalnych jak i międzynarodowych. Ale w branży technologicznej też wiele się działo, a kolejny rok przyniesie jeszcze więcej innowacji.

Od iPhone’a X, poprzez Nintendo Switcha aż po Samsunga Galaxy S8 – w mijającym roku cieszyliśmy się wieloma genialnymi gadżetami, a w ciągu kilkunastu kolejnych miesięcy światło dzienne ujrzą jeszcze lepsze urządzenia.

Przyjrzeliśmy się plotkom na temat urządzeń, które w przyszłym roku trafią na rynek i wybraliśmy dziesięć, które według nas zasługują na najwięcej uwagi. Te sprzęty mogą zawalczyć o miano gadżetu 2018 roku.

SAMSUNG GALAXY S9

Genialny Galaxy S8 jest naszym ulubionym smartfonem minionego roku, nic dziwnego, ze w jego następcy pokładamy ogromne nadzieje.

Jeśli wierzyć plotkom, Samsung Galaxy S9 nie przejdzie rewolucyjnej metamorfozy, firma poprawi jedynie to, co będzie w stanie ulepszyć. Ramki ekranu będą jeszcze cieńsze, a główny aparat poradzi sobie jeszcze lepiej z robieniem zdjęć w trudnych warunkach oświetleniowych dzięki zastosowaniu przysłony f/1.5. Model S9 Plus będzie kusił jeszcze większą liczbą pamięci RAM, a jego aparat główny będzie wyposażony w podwójny obiektyw. Jeśli na rynku nie pojawi się jakiś innowacyjny sprzęt konkurencji, Samsung Galaxy S9 może okazać się najlepszym smartfonem 2018 roku.

APPLE IPHONE X2

iPhone X wygląda wspaniale i jest absurdalnie drogi, ale wielu użytkowników wolało poczekać na jego premierę, zamiast kupować iPhone’a 8. Wielki, bezramkowy ekran rozkochał w sobie miliony miłośników Apple. A my liczymy na to, że nowe iPhone’y upodobnią się do X-a.

Wszystko wskazuje na to, że Apple spełni nasze oczekiwania. Analitycy przewidują, że kolejny iPhone Plus będzie miał 6,5-calowy ekran OLED (iPhone 8 Plus miał ekran o przekątnej 5,8”). Przy okazji mówi się, że na rynek trafi tańszy model z 6,1-calowym ekranem LCD.

Choć może wydawać się to nieco dziwne, w przyszłym roku zobaczymy następcę iPhone’a X, który miał być jednorazowym hołdem złożonym pierwszemu iPhone’owi. Jak będzie wyglądał, nazywał się i co zaoferuje? Nie mamy pojęcia.

OCULUS GO

Jeśli dziś chcesz na poważnie zanurzyć się w rzeczywistości wirtualnej, potrzebujesz nie tylko gogli, ale także peceta, PlayStation 4 albo porządnego smartfona za kilka tysięcy złotych. Oculus Go to zmieni: to w pełni funkcjonalny, budżetowy system VR, który nie potrzebuje żadnego dodatkowego sprzętu.

Z wyglądu przypomina zestaw Oculus Gear VR opracowany we współpracy z Samsungiem, ale nie musisz wkładać do niego telefonu. Go wyposażono w wyświetlacz o rozdzielczości 256x1440 pikseli o doskonałym odświeżaniu, a same gogle pozwolą odpalić przeszło 1000 gier i aplikacji stworzonych z myślą o zestawie Gear VR.

Szczegółowa specyfikacja i dokładna data premiery nie jest jeszcze znana, ale producent obiecuje, że Oculus Go kupimy w pierwszych miesiącach przyszłego roku i zapłacimy za niego 200 dolarów w najprostszej konfiguracji.

APPLE HOMEPOD

Inżynierowie Apple potrafią wykorzystać innowacyjne rozwiązania zaprezentowane przez konkurencję, aby zrobić doskonałe sprzęty… o bardzo wygórowanej cenie. Jednym z nich będzie HomePod, czyli głośnik z asystentem głosowym.

O tym, czy będzie inteligentniejszy i bardziej wszechstronny od systemów konkurencji przekonamy się, gdy zadebiutuje na rynku, ale już dziś wiemy, że zapłacimy za niego niezłą sumkę – 349 dolarów. Głośnik od Apple będzie wyposażony w procesor A8, głośnik niskotonowy oraz siedem głośników wysokotonowych, które wypełnią całe pomieszczenie krystalicznie czystym dźwiękiem. Nie mogło oczywiście zabraknąć Siri, która będzie zawiadywać całą naszą biblioteką muzyczną oraz odpowiadać na nasze prośby i pytania.

Biorąc pod uwagę fakt, że głośniki Sonos One z Aleksą można kupić za niecały 1000 złotych, sprzęt od Apple będzie musiał być naprawdę rewolucyjny, aby warto było do niego dopłacić.

TELEWIZORY Z HDMI 2.1

W tym przypadku nie mówimy o konkretnym produkcie lecz o technologii, która ma szansę odmienić branżę telewizyjną. Standard HDMI 2.1 dopiero został ujawniony, ale mamy nadzieję, że już w 2018 roku pojawią się telewizory, które będą z niego korzystać.

Ale po co nam HDMI 2.1? Zacznijmy od tego, że pozwoli przesyłać obrazy o rozdzielczości do 10K oraz korzystać z wyższych częstotliwości odświeżania obrazu. Nie łudźmy się, polska telewizja wciąż tkwi w erze HD i Full HD, daleko jej do 4K, o wyższych rozdzielczościach nawet nie wspominając. Ale z chęcią wykorzystalibyśmy technologię zmiennej częstotliwości odświeżania obrazu podczas grania na PlayStation 4 oraz Xboksie One; dzięki niej nasze telewizory mogłyby dostosowywać częstotliwość odświeżania tak, jak robią to monitory komputerowe korzystające z technologii Nvidia G-Sync.

FUJIFILM X-H1

Kiedy recenzowaliśmy Fujifilm X-T2 w 2016 roku, nazwaliśmy go najlepszym aparatem na świecie. Został co prawda pokonany przez inne aparaty systemowe (również autorstwa Fujifilm), ale pogłoski o nadejściu jego następcy działają na nas elektryzująco.

Jak donoszą redaktorzy FujiRumors, firma planuje w przyszłym roku wypuścić następcę X-T2, model X-H1. Będzie to pierwszy apparat od Fuji wyposażony w system stabilizacji matrycy IBIS, dzięki któremu robienie zdjęć będzie jeszcze prostsze. Mówi się o tym, że pod każdym innym względem będzie przypominał model X-T2, ale po cichu liczymy na to, że producent wyposaży go w nieco pojemniejszą baterię.

SAMSUNG GALAXY X

Od lat plotkuje się na temat elastycznego smartfona od Samsunga, ale do tej pory kończyło się wyłącznie na plotkach. Jednak na jesieni Koh Dong-Jin, prezes działu mobilnego Samsunga, poinformował, że Galaxy X doczeka się swojej premiery w 2018 roku.

Pracownicy Samsung Display niejednokrotnie pokazywali działające elastyczne wyświetlacze, a korporacja-matka ma w swoim portfolio kilka patentów wykorzystujących tę technologię. Być może na rynek trafi tel;efon składany jak portfel, albo dwuekranowy telefon, który może zamienić się w tablet.

Brzmi interesująco, ale urządzenie odniesie sukces wyłącznie wtedy, jeśli oprócz ciekawej formy będzie oferowało innowacyjne funkcje i nie będziemy musieli zapłacić za nie małej fortuny. Jak będzie wyglądał Galaxy X? Nie mamy pojęcia.

IPAD PRO X

Jeśli podoba ci się aparat z technologią TrueDepth z iPhone’a X, ale nie chcesz korzystać z telefonu Apple – albo płacić za niego 5 tysięcy złotych – w przyszłym roku możesz wyposażyć się w podobny sprzęt: iPada Pro o podobnych możliwościach.

Na razie istnieje wyłącznie w pogłoskach, ale nie zdziwimy się, jeśli nowy iPad będzie korzystał z zabezpieczenia Face ID, Animoji i systemu śledzenia twarzy. Mówi się także o tym, że będzie to urządzenie z bezramkowym ekranem LCD, które napędzi ośmiordzeniowy procesor A11X Bionic, a do sprzedaży trafią dwa modele: 10,5-calowy oraz 12,9-calowy. Niestety, podobno żaden z nich nie będzie miał wyświetlacza OLED.

LG G7

LG G6 zachwycił nas w dniu swojej premiery, ale na rynku szybko pojawiły się równie dobre urządzenia, a potem Samsung Galaxy S8 skradł nasze serca. LG V30 po raz kolejny udowodnił, że Koreańczycy wiedzą, jak robić doskonałe telefony, ale to nie on będzie walczył o miano smartfona roku.

Mamy nadzieję, że LG G7 będzie genialny i stanie do wyrównanej walki z konkurencją. Nie liczymy na to, że firma powróci do modułowej konstrukcji znanej z G5, ale spodziewamy się kilku istotnych zmian. Jedną z nich może być zaimplementowanie skanera tęczówki, który będzie rywalizował z systemem Face ID od Apple.

Na razie nie wiemy zbyt wiele na temat tego urządzenia, mamy jednak nadzieję, że LG zademonstruje możliwości G7 na targach CES w Las Vegas albo podczas Mobile World Congress w Barcelonie.

BEZLUSTERKOWY PEŁNOKLATKOWIEC OD CANONA

Canon do tej pory nie zaszczycił nas pełnoklatkowym, bezlusterkowcem, ale mówi się o tym, że już w 2018 roku zademonstruje światu sprzęt z tej kategorii. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele serwisu Canon Rumors.

Spekuluje się, że aparat wykorzysta unikalną matrycę CMOS, a nie jedną z tych, które znamy z pełnoklatkowych lustrzanek Canona (np. z modelu EOS 6D Mark II). Jeśli wierzyć pogłoskom upublicznianym przez serwis PetaPixel, w przyszłym roku zobaczymy aż trzy aparaty z tej serii.

Przy okazji warto wspomnieć o tym, że do wypuszczenia beslusterkowego pełnoklatkowca szykuje się także Nikon. Jeśli plotki te okażą się prawdą, firmy rozpętają prawdziwą bitwę o klienta.

Tagi:
Samsung Galaxy X Galaxy S9 LG G7 Fujifilm X-H1 Oculus Go Apple iPad Pro X iPhone X Canon HDMI 2.1 HomePod
Oceń artykuł
113%
788%
Komentarze
dodaj komentarz
Opublikuj
Nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy.
więcej komentarzy