Bezlusterkowiec - mały wielki aparat

Opublikowane 13.11.2017

Dowiedz się, dlaczego warto zainwestować w aparat bezlusterkowy

Bezlusterkowiec - mały wielki aparat

Bezlusterkowiec to określenie systemowego kompaktu. Ucieleśnienie idei niewielkiego aparatu o wielu funkcjach i świetnej jakości zdjęć.

Miłośnicy fotografii zawsze lubili niewielkie, wygodne w użytkowaniu aparaty. Nawet ci, którzy zarzekali się, że bez wielkiej lustrzanki ani rusz, gdzieś tam w głębi duszy marzyli, aby taki aparat powstał. I oto od prawie dekady dzięki innowacjom Panasonica i kolejnych producentów, możemy cieszyć się bezlusterkowcami. Lata zbierania doświadczeń zaprocentowały takimi aparatami jak Panasonic Lumix GX80, GH5 oraz G80.

Bezlusterkowiec to wolność wyboru

Potoczna nazwa tej klasy aparatów dosłownie opisuje najważniejszą cechę konstrukcyjną: są to aparaty, w których nie ma lustra tak jak w lustrzankach. Ta zmiana pozwoliła zmniejszyć rozmiar korpusu aparatu. Lekkość i kompaktowość to istotne zalety niektórych bezlusterkowców, ale nie tylko to jest najważniejsze. Aparaty te dają wolność wyboru. 

Możemy skorzystać z wizjera elektronicznego - który dziś wcale nie jest gorszy niż ten optyczny - albo z ekranu na tylnej ściance aparatu. Jeśli chcemy odizolować się od otoczenia jak w lustrzance, wybierzemy tę pierwszą metodę. Jeśli chcemy czuć łączność z kadrem, zdecydujemy się na ekran podglądu. 

Wolność wyboru to nie tylko kwestia związana z kadrowaniem. Migawka może pracować w trybie mechanicznym dla najwyższej jakości obrazu albo całkowicie elektronicznie czyniąc bezlusterkowiec bezgłośnym aparatem.

Idźmy dalej. Konstrukcja korpusu i ergonomiczne rozmieszczenie elementów kontrolnych zadowoli profesjonalistę, jak i amatora. Dzięki uszczelnieniom, odporności na zanieczyszczenia, wilgoć i niską temperaturę, nie trzeba przejmować się tym, jaką porę roku czy pogodę mamy za oknem.

Bezlusterkowiec jest szybki

Źle ustawiona ostrość czy scena, której nie zdążyliśmy sfotografować to koszmar, który nawiedza fotografujących nie tylko w snach. Technologia bezlusterkowców zapewnia wydajne działanie aparatu. Panasonic ma tu asa w rękawie – jest nim system autofocusa DFD (ang. Depth From Defocus),  który jest bardzo szybki i dokładny. Wielu posiadaczy lustrzanek może o nim tylko pomarzyć.

Jak szwajcarski scyzoryk

Panasonic proponuje nam bezlusterkowce o różnym wyglądzie i w różnej cenie. Mamy typowo kompaktowy GX80, przypominający lustrzankę G80  i podobny do niego,  ale stworzony z myślą o filmowaniu GH5. Każdy z nich jest niczym szwajcarski scyzoryk.

Ekran, wizjer, wbudowana lampa, gorąca stopka oraz możliwość wymiany obiektywów są niczym różne ostrza. Liczne opcje w menu, funkcje filmowania w 4K i wyższej rozdzielczości, filtry artystyczne, zaawansowane funkcje autofokusa i pięcioosiowa stabilizacja obrazu przypominają inne dodatki.  Tak jak scyzoryki, bezlusterkowce są fotograficznym synonimem uniwersalności i zaradności.

Dyskretnie i profesjonalnie

Lustrzanka zawieszona na pasku na szyi nie czyni z fotografa profesjonalisty, ale wywołuje na pewno takie wrażenie. Wrażenie, które może być czasem niepożądane. Duży aparat rzuca się w oczy i może wzbudzać nieufność czy wręcz niechęć u fotografowanych osób. Trudno o uchwycenie spontanicznej chwili.

Jak zjeść ciastko i mieć ciastko? Odpowiedzią jest bezlusterkowiec. Dyskretny aparat, który zrobi tak dobre zdjęcia jak lustrzanka. Cicho pracujący sprzęt nie dekoncentruje, nie niepokoi i pozwoli bezproblemowo wykonać fotkę płochliwego zwierzaka albo śpiącej pociechy. Bez obaw możemy uprawiać też fotografię uliczną, podobnie jak smartfonem. Z tą różnicą, że więcej zdjęć będzie udanych.

Tagi:
fotografia aparat Panasonic bezlusterkowiec
Oceń artykuł
1995%
15%
Komentarze
dodaj komentarz
Opublikuj
Arek Roguc: 19.11.2017
mam bezlusterkowca lumixa fz1000 i bardzo sobie chwalę ;)
Marek krupiński: 16.11.2017
Tyko sony a6000 reszta to rupiecie
więcej komentarzy