IFA 2017 - co ciekawego pokazano w tym roku?

Opublikowane 11.09.2017
IFA 2017 - co ciekawego pokazano w tym roku?

To była siódma, albo nawet ósma IFA, w której miałem okazję wziąć udział. Berlińskie targi zmieniają się z roku na rok, a właściwie zmienia się podejście producentów. Na próżno szukać tam przełomowych, futurystycznych projektów wybiegających daleko w przyszłość -  te czasy jakby już się skończyły, a innowacje znacznie częściej są pokazywane na amerykańskim CES-ie. Nie było zatem na IFA nowości na miarę pierwszego 3D, pierwszego OLED-a czy pierwszego Blu-raya. Oczywiście, pojawiły się gdzieniegdzie futurystyczne rozwiązania, jednak jest było ich zdecydowanie mniej niż przed laty. Widać wyraźnie, że producenci wolą rozwijać i tak już całkiem dobre produkty, niż uparcie ścigać się na targowe nowinki, z nikłą szansą na wdrożenie ich do masowej produkcji w ciągu najbliższych lat. Nie oznacza to jednak, że tegoroczna IFA była nudna! Bynajmniej. Na wielu stoiskach można było spotkać wiele ciekawych, nowych produktów, które za kilka tygodni zaczną się pojawiać w sklepach. Nie zabrakło też polskich wystawców jak np. Amica czy Fibaro.

Panasonic OLED-em stoi

Jadąc na IFA zawsze chętnie odwiedzam stoisko Panasonica. Tutaj pojawiły się nowe, większe modele telewizorów OLED. Topowy model EZ1000 (którego recenzję możecie przeczytać kilka stron wcześniej) urósł teraz do 77 cali. To dobrze, bo maksymalny rozmiar 65 cali, który niepodzielnie królował na rynku w segmencie OLED, dla wielu osób nie był wystarczający. Jednak nie tylko on przykuwał wzrok na stoisku japońskiego producenta. Panasonic rok do roku próbuje czymś zaskoczyć w kontekście obudowy. W zeszłym roku pokazał telewizor obity alcantarą, a tym razem zamknął ekran w… krysztale.  O gustach się nie dyskutuje, dlatego niech każdy sam odpowie na pytanie, czy taki projekt trafia w jego zmysł estetyki.

Technics zapowiedział natomiast wprowadzenie referencyjnego modelu gramofonu analogowego SP‑10R, który ma przewyższać wszystkie jej poprzednie modele gramofonów z bezpośrednim napędem talerza. Produkt pojawi się na rynku prawdopodobnie latem 2018 r.

Nowy gramofon stanowi połączenie najbardziej zaawansowanych technologii cyfrowych i analogowych. Spośród innych gramofonów wyróżnia go stosunek sygnału do szumu (S/N ratio), stabilność obrotów oraz wskaźnik kołysania i drżenia.

Wyjątkowy model SP‑10R został wyposażony w bezrdzeniowy silnik napędu bezpośredniego oraz w najcięższy z dotychczas stosowanych przez firmę Technics talerz (7 kg), co pozwala uzyskać znakomitą jakość dźwięku.

Nie zabrakło również nowości audio z bardzo ciekawym i przyszłościowym inteligentnym głośnikiem bezprzewodowym SC-GA10. Dlaczego przyszłościowym? Ponieważ jego dostępność na polskim rynku (i wielu innych) zależy od działań Google. Głośnik Panasonica wyposażony jest w asystenta głosowego Google Assistant, który w chwili obecnej nie wspiera naszego języka. A to właśnie za sprawą komend głosowych możemy sterować tym gadżetem, zadawać pytania lub konfigurować system multiroom. Co ważne, mimo niewielkich rozmiarów głośnik generuje naprawdę mocny dźwięk z soczystym basem.

Na japońskim stoisku nie zabrakło także nowości z działu beauty. Nowa golarka elektryczna ES-CV51 została wyposażona w aż pięć niezależnych ostrzy golących-tnących. Jednak nie tylko one wpływają na komfort i szybkość golenia – liniowy silnik wprawia je w ruch z prędkością 14000 cykli na minutę, co jest absolutnym rekordem wśród tego typu urządzeń. Dzięki temu, golenie trwa znaczne krócej, a maszynka jest w stanie zgolić nawet niewielkie, ale co ważniejsze, bardzo miękkie włosy.

Dla pań przygotowano natomiast parownicę do twarzy z generatorem nanojonów. Dzięki temu płeć piękna może liczyć na perfekcyjnie nawilżenie i oczyszczenie twarzy. Korzystanie z parownicy jest znacznie efektywniejsze niż stosowanie kremów, gdyż zwiększa nawilżenie skóry aż o 130%.

Toshiba dla każdego

Na stoisku Toshiby mogliśmy zobaczyć równie ciekawe rozwiązanie, jak w przypadku głośnika Panasonica. Firma pokazała telewizor ze zintegrowanym asystentem głosowym – tym razem od Amazonu. To oznacza, że polscy użytkownicy mogą na ten produkt poczekać równie długo, co na sprzęt z asystentem Google. Na szczęście Toshiba pokazała znacznie więcej. Celowo wspominamy o tej marce, jej produkty są skrojone niemal idealnie pod polskiego klienta: oferują świetną cenę, która idzie w parze z wysoką jakością. Wzrok przykuwały przede wszystkim telewizory OLED, których ceny w naszych sklepach będą wyjątkowo konkurencyjne. Za największy 65-calowy ekran nie powinniśmy zapłacić więcej niż 12-14 tysięcy! To znacznie mniej niż życzą sobie konkurenci, a do tego z najwyższą jakością matryc OLED.

Z tańszych produktów wzrok przyciągały świetnie zaprojektowane serie U6 i U7 zbudowane w oparciu o matryce LCD-LED, jednak niepozbawione zaawansowanych funkcji takich jak np. obsługa szerokiej palety barw czy rozdzielczości 4K. Na stoisku widać było także kilka urządzeń które trafią na rynek za kilka miesięcy, m.in. niemal bezramkowe telewizory czy designerska seria Etto z asystentem głosowym i specjalnym podświetleniem w podstawie. Wyjątkowo ciekawie prezentował się też telewizor „Poster TV”, w którym ekran całkowicie odseparowano od elektroniki, a obie części połączono ze sobą płaską taśmą, którą można pomalować na kolor ściany.

W świecie Sharpa

Sharp jak co roku zbudował dwa stoiska – na jednym królował sprzęt AGD, a na drugim rozwiązania Audio-Video. Miłośnicy ekologii oraz wypieków będą wniebowzięci. Sharp pokazał bowiem zmywarkę z wbudowanym zbiornikiem, który przechowuje wodę z ostatniego płukania. Dzięki temu urządzenie zużywa znacznie mniej wody (zaledwie 9 litrów), bo pierwszy cykl mycia odbywa się wodą już raz użytą. Genialne w swojej prostocie, a tak bardzo przydatne na co dzień.

Firma pokazała też sprytny piekarnik, w którym udało się upakować aż 5 tac do jedoczesnego pieczenia, bez zwiększania rozmiarów zewnętrznych. Wyobraźcie sobie pieczenie świątecznych ciastek, pierników albo babeczek na przyjęcie – zrobicie ich znacznie więcej przy takim samym zużyciu energii elektrycznej. Jakby tego było mało, sprzętem Sharpa można od teraz sterować za pomocą smartfona. Prosta aplikacja pozwala kontrolować prace pralki, zmywarki, lodówki czy piekarnika. Dodatkowo automatyczny system serwisowy diagnozuje potencjalne uszkodzenia, dzięki czemu serwis może szybko usunąć usterkę bez szukania jej przyczyn.

Prawdziwą gwiazdą była jednak nowa lodówka Karakuri, która całkowicie skradła moje serce. To pierwszy sprzęt wyposażony w specjalną komorę, do której możecie włożyć gorący garnek bez obawy o uszkodzenie lodówki! Tę samą komorę można wykorzystać także do błyskawicznego schłodzenia napojów w upalne dni czy rozmrażania potraw. To jednak nie koniec możliwości lodówki Karakuri. Jej pięciodrzwiowa konstrukcja pozwala elastycznie zarządzać przestrzenią, a co więcej ustawić oddzielne parametry pracy dla każdej z komór.  Miłośnicy gadżetów również nie będą zawiedzeni – w lodówce sprytnie ukryto dozownik wody. Wystarczy zbliżyć dłoń, a lodówka automatycznie otworzy dodatkowe drzwiczki, za którymi znajduje się dyspenser. Po nalaniu wody drzwi zamkną się automatycznie. Sharp Karakuri to dla mnie absolutnie najciekawszy sprzęt AGD pokazany w tym roku na IFA.

Równie ciekawie było w dziale RTV, gdzie królowały ekrany IGZO i wysokie rozdzielczości. Detalami zachwycał pierwszy na świecie telewizor 8K o przekątnej 85 cali czy też największy na świecie telewizor UHD (4K) o ogromnej przekątnej aż 120 cali. Zaletą technologii IGZO jest możliwość formowania ekranów w niemal dowolne kształty – możemy zbudować z nich walce czy wyciąć kształt dopasowany do deski rozdzielczej w samochodzie. 

Japońska firma pochwaliła się także swoimi umiejętnościami designerskimi. Na zdjęciu widać koncepcyjny model telewizora, który idealnie wpisuje się w stylistykę komiksów Marvela.

Koreańscy giganci

O tym co pokaże LG, wiedzieliśmy już wcześniej. Firma niemal całą uwagę skupiła na świetnym telefonie V30. Udoskonalono w nim najmocniejsze cechy poprzednich modeli ze szczególnym naciskiem na multimedia. LG V30 to przede wszystkim podwójny aparat wyposażony w pierwszą w historii przysłonę f/1.6, pierwszy szklany obiektyw Crystal Clear Lens, pierwszy ekran OLED FullVision, tryb Cine Video, który pozwala nagrywać filmy w kinowej jakości, zaawansowany system audio oparty na poczwórnym przetworniku Hi-Fi dodatkowo dostrojony we współpracy z firmą B&O PLAY oraz funkcję rozpoznawania głosu. Jeśli idzie o rynek mobilny, była to najważniejsza premiera na IFA. Telefon jest perfekcyjnie wykonany, wszystko w nim chodzi tak, jak przyzwyczaiła nas do tego klasa premium. Ciężko sprawdzić wszystkie funkcje w warunkach hali targowej, jednak aparat fotograficzny zapowiada się rewelacyjnie.  Oprócz tego LG pochwaliło się dostępnością asystentów głosowych Google i Amazon w swoich produktach, a także nowym sprzętem AGD – w tym robotem-kosiarką do trawy.

Choć stoisko Samsunga było ogromne i przepiękne, to nie znaleźliśmy na nim zbyt wiele nowości. Ograniczały się one tylko do nowej serii zegarków Gear Sport, nowej opaski Fit2 Pro i bezprzewodowych słuchawek IconX. Oprócz funkcji znanych z wcześniejszych modeli Gear Sport zyskał możliwość śledzenia aktywności pływackiej.

Polskie akcenty

IFA to także polskie akcenty. Bardzo ciekawie wypadło stoisko rodzimej firmy FIBARO. Jej pomysły na inteligentny dom nie tylko podbijają świat, ale także jako jedne z nielicznych współpracują z Apple HomeKit. Firma pokazała inteligentny domofon, który jest w stanie łączyć się telefonem czy też nowy termostat. Oferta inteligentnych urządzeń dla platformy Apple poszerzyła się o kolejne urządzenia, m. in. czujnik tlenku węgla czy inteligentny włącznik urządzeń elektrycznych. Miło było patrzeć, jak dużym zainteresowaniem dziennikarzy i publiczności cieszą się polskie produkty.

Warto też wspomnieć o produkcie, który choć w żaden sposób nie jest przełomowy, może zainteresować użytkowników z mniej zasobnym portfelem. TP-Link pokazał Neffos N1, który jest pierwszym smartfonem tej marki wyposażonym w podwójny tylny aparat. Biorąc pod uwagę politykę cenową firmy, będzie to zapewne nie lada gratka dla miłośników mobilnej fotografii.  Tym bardziej że dostajemy naprawdę fajne urządzenie z czytnikiem linii papilarnych, 4 GB RAM oraz ekranem o przekątnej 5,5 cala.

Jarosław Babraj

Oceń artykuł
00%
00%
Komentarze
dodaj komentarz
Opublikuj
Aga: 13.09.2017
Telewizor panasa w krysztale? Jak dla mnie genialne i piękne!
więcej komentarzy